Dołącz do czytelników
Brak wyników

Odżywianie i suplementacja

23 października 2017

NR 9 (Kwiecień 2017)

Dlaczego sportowcy chorują na nowotwory?

712

Rak to diagnoza, która wstrząsa każdym człowiekiem i wywraca życie do góry nogami. Jeśli zachoruje pan Kowalski, który pół życia spędza z piwem przed telewizorem, podjadając chipsy – nikt się specjalnie nie dziwi. Jeśli jednak znany sportowiec zachoruje na nowotwór – często wywołuje to niemały szok: „Przecież sportowcy prowadzą taki zdrowy tryb życia! Tak zdrowo się odżywiają, mają wspaniałe, wysportowane ciała – jak to się stało?”. Tego typu komentarze najczęściej pojawiają się pod nagłówkami artykułów opisujących choroby znanych sportowych celebrytów. Sportowiec to osoba, która kojarzy nam się z wigorem, witalnością i zdrowiem. Dlaczego sportowcy także chorują  na nowotwory? I to często w młodym wieku?

Lance Armstrong (kolarz), Aneta Konieczna (kajakarka), Eric Abidal (piłkarz), Arijen Robben (piłkarz) czy John Hartson (piłkarz) to sportowcy, którzy w młodym wieku zachorowali na nowotwór i go pokonali. Nie wszyscy jednak mieli tyle szczęścia – Robert Müller (hokeista) czy Agata Mróz (siatkarka) – niestety zostali pokonani przez chorobę. 

POLECAMY

Choroby nowotworowe zbierają żniwo w niemal każdej dyscyplinie sportowej. Dlaczego ci wysportowani ludzie umierają na raka? Przypadek? A może to wina złych genów? Mogłoby się wydawać, że sportowe życie chroni organizm przed wieloma chorobami przewlekłymi. Niestety, tak nie jest. Dlaczego? Odpowiedź jest dość prosta – sportowcy, tak jak i wszyscy inni ludzie na świecie, doznają stresu. Często znacznie częściej niż mogłoby się wydawać…

Główny winowajca – stres!

Zawodowi sportowcy mają czasem po kilkanaście jednostek treningowych w tygodniu. Aby być najlepszym, trzeba trenować, często przekraczając granice własnych możliwości. Większość sportowców – zwłaszcza młodych i silnych – nie daje sobie wystarczającej ilości czasu na regenerację. A to generuje w organizmie silny stres. Jak działa stres na nasz organizm?

Stres uruchamia tzw. reakcję „uciekaj albo walcz”. Pobudzane zostają ciała migdałowate do wydzielania adrenaliny i noradrenaliny. Aktywuje się także oś podwzgórze–przysadka–nadnercza, gdzie końcowy efekt to wydzielanie kortyzolu, czyli tzw. hormonu stresu. O ile w ilościach fizjologicznych kortyzol jest nam niezbędny do życia i pełni wiele korzystnych funkcji, o tyle w nadmiarze ma działanie destrukcyjne i może prowadzić do przewlekłych stanów zapalnych. Sportowcy nie są także wolni od kontuzji, które związane są z licznymi stanami zapalnymi. Nadmiar cytokin prozapalnych, tj. Il-1, IL-6 czy TNF-alpha, prowadzi często do generowania ogromnej ilości wolnych rodników tlenowych (ROS). Nasz organizm ma oczywiście wbudowany system eliminacji tych wolnych rodników poprzez produkcję wielu endogennych antyoksydantów, takich jak: glutation, SOD, katalaza, koenzym Q10. Jednak wszystko działa do pewnego czasu. 

O mitochondriach słów kilka… 

Nowotwór to w dużej mierze choroba metaboliczna. Już wiele lat temu Otto Warburg dokładnie opisał metabolizm komórek nowotworowych. Komórki te charakteryzują się przede wszystkim metabolizmem – pozyskują energię w procesie beztlenowej glikolizy, która jest niezwykle mało wydajna (dwie cząsteczki ATP, w porównaniu do metabolizmu tlenowego – około 32 ATP). Komórki nowotworowe mają więc więcej receptorów dla glukozy na swojej powierzchni, aby efektywniej z niej korzystać. Aby przejść dalej, warto w kilku słowach wytłumaczyć, dlaczego komórki zmieniają swój metabolizm.

Jednak najpierw kilka słów o mitochondriach, które pełnią wiele niezwykle ważnych funkcji, takich jak:

  •     metabolizm węglowodanów i białek,
  •     produkcja ciepła,
  •     odpowiedź komórek na zagrożenia, 
  •     adaptacja do różnych warunków środowiska,
  •     modulacja sygnałów w komórkach nerwowych, 
  •     apoptoza – programowana śmierć komórek – w tym nowotworowych.

Glukoza w naszych komórkach przechodzi przez kilka faz metabolizmu. Pierwszym etapem rozkładu glukozy jest glikoliza. Ten etap zachodzi w cytoplazmie komórek, a więc jest to proces niezależny od mitochondriów. Glikoliza to bardzo słabo wydajny energetycznie proces – skutkuje produkcją dwóch cząsteczek ATP. W kolejnym etapie wytworzony z pirogronianu acetylo-CoA wchodzi w cykl Krebsa, który ma na celu wytworzenie dwóch ważnych (zredukowanych) przenośników elektronów – NADH i FADH2. Te z kolei dalej wchodzą w ostatni etap metabolizmu – fosforylację oksydacyjną. Tu w wyniku transportu elektronów przez kompleksy mitochondrialne dochodzi do powstawania potencjału błonowego, który napędza wielkiego grzyba – syntazę ATP, która produkuje energię. Wszystkie te etapy dostarczają nam łącznie około 32 cząsteczek ATP. 

Niestety, nie u każdego metabolizm tak wygląda. Wiele patologii czy zaburzeń prowadzi do znaczących zmian w metabolizmie i różnych blokad. 

Co powoduje zaburzenia metabolizmu?

  1. Nadmiar paliwa (kcal) w stosunku do zapotrzebowania na energię 

Kiedy dostarczymy organizmowi więcej kalorii niż wynosi jego zapotrzebowanie na energię, metabolizm się blokuje. Wynika to z kilku aspektów. Po pierwsze – prowadzi do nierównowagi redoks, gdzie nadmiar NADH blokuje cykl Krebsa. Po drugie – glikoliza też ma punkty kontrolne, gdzie przy nadmiarze ATP dochodzi do spowolnienia kluczowych reakcji. Oczywiście ma to swoje konsekwencje w postaci uruchomienia alternatywnych ścieżek przekształcenia glukozy. To z kolei prowadzi do powstania aldehydów, czy AGE’s – czyli wyrzutu ROS. U sportowców raczej rzadko dochodzi do tego typu zaburzeń, ten typ problemów raczej dotyczy wspomnianego na początku pana Kowalskiego, który objada się przed telewizorem bez jakiegokolwiek ruchu. 

  1. Niedobór paliwa (kcal) w stosunku do zapotrzebowania na energię 

Kiedy bardzo aktywna fizycznie osoba ma bardzo dużo jednostek treningowych i są to treningi o dużej intensywności – wówczas zapotrzebowanie na ATP jest ogromne. Nasza dieta musi być dostosowana do tego typu aktywności. Jeśli jest w niej za mało kcal, to nasze mięśnie muszą rozkładać ATP do ADP. Tak się dzieje, gdy niedobór paliwa trwa krótko. Gdy mamy dłuższe niedobory – w mięśniach zaczyna gromadzić się ADP. Jednocześnie fosforylacja oksydacyjna zwalnia i często zaczyna dominować metabolizm beztlenowy – pirogronian jest rozkładany do kwasu mlekowego, który odpowiada za tzw. „zakwasy”, natomiast kwas mlekowy może posłużyć do odtworzenia glukozy (cykl Cori). Przy dalszym braku paliwa ADP jest rozkładane do AMP. Wysokie stężenie AMP wprowadza mitochondria w stan „hibernacji”. Z podobną sytuacją mamy do czynienia przy niedotlenieniu. Gdy przywrócimy prawidłowy poziom paliwa, to mamy problem. Mamy dużo AMP, ale za mało ADP, aby odtworzyć ATP. A to oznacza wyciek elektronów i produkcję ROS. 

  1. Niedobory witamin i minerałów

Nasz metabolizm wymaga wielu niezbędnych witamin i minerałów do prawidłowej pracy. Niedobór witamin z grupy B czy żelaza, magnezu, siarki, cynku itp. zawsze będzie skutkował nierównowagą. Co to oznacza? Produkcję ROS. 
Kiedy mitochondria nie działają tak, jak trzeba, nasze zdrowie zaczyna się psuć. To, co niszczy te niezwykle ważne organelle, to nadmiar wolnych rodników. Wolne rodniki niszczą podwójną błonę mitochondrialną, co prowadzi do utraty potencjału błonowego, przez co metabolizm tlenowy nie może zachodzić poprawnie. To natomiast prowadzi do wytworzenia się jeszcze większej ilości wolnych rodników i błędne koło się zamy...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Body Challenge"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Szybki wgląd do filmów instruktażowych oraz planów treningowych i dietetycznych
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy