Dołącz do czytelników
Brak wyników

Odżywianie i suplementacja , Otwarty dostęp

15 czerwca 2020

NR 28 (Czerwiec 2020)

Dobroczynne działanie oleju CBD, czyli słowo o tym, dlaczego nie powinniśmy bać się konopi

29

Naturalne związki od wieków stosowane były w medycynie naturalnej, ziołolecznictwie i kosmetyce, a ostatnie lata to niewątpliwy renesans wykorzystania dobroczynnych właściwości roślinnych surowców. Doskonałym przykładem mogą być tu produkty wytwarzane z konopi, które pomimo swoich znanych, prozdrowotnych właściwości, w dalszym ciągu wzbudzają sporo obaw i kontrowersji.

Sytuacja taka ma miejsce głównie przez łączenie konopi wyłącznie z ich indyjską odmianą (Cannabis indica), co dość istotnie rzutuje na postrzeganie ich odmiany siewnej (Cannabis sativa). Tymczasem w dalszym ciągu część osób nie zdaje sobie sprawy, że konopie siewne o właściwościach zdrowotnych i konopie indyjskie o psychoaktywnym działaniu to dwa różne rodzaje roślin. Dlatego też zdecydowanie niesłuszne jest spoglądanie na nie jedynie przez pryzmat niedozwolonych związków, o które toczą się nieustanne konfrontacje medialne. Konopie siewne to między innymi powszechnie wykorzystywany rezerwuar CBD, czyli niezwykle dobroczynnego związku, o którym szczęśliwie jest coraz głośniej. W tym artykule chciałabym rozwiać nieco wątpliwości dotyczących bezpieczeństwa związków pozyskanych z konopi i przybliżyć kwestie związane z ich dobroczynnym działaniem na ludzki organizm. 

Spośród wszystkich występujących w Cannabis sp. składników czynnych największe zainteresowanie wzbudzają fitokannabinoidy. Znanych jest już ponad 70 różnych fitokannabinoidów, jednak najważniejszymi związkami należącymi do tej grupy są delta-9-tetrahydrokanabinol (Δ-9-THC, znany jako THC), kanabidiol (CBD), kwas kanabidiolowy (CBDA), kanabinol (CBN) oraz kanabigerol (CBG). Pośród nich wspomniany THC jest tym, który ze względu na swoje działanie psychoaktywne i lecznicze jest bez wątpienia związkiem najlepiej poznanym. Drugim, najbardziej znanym kannabinoidem jest kannabidiol, który nie powoduje odurzenia narkotycznego natomiast wykazuje bardzo solidnie udokumentowane działanie prozdrowotne [1]. 

Dwa rodzaje konopi

Konopie siewne (zwane także włóknistymi) możemy rozpoznać po ich bardzo wysokiej łodydze, która może osiągnąć w korzystnych warunkach nawet do trzech metrów. Jest silnie rozgałęziona, a jej części zielone są pokryte włoskami oraz wydzielają charakterystyczny zapach. Liście mają piłowany brzeg, a owocami są słabo lśniące, jajowate orzechy. Konopie siewne mają właściwości lecznicze, są idealne do produkcji wytrzymałych tkanin, kosmetyków, biodegradowalnego plastiku i żywności. Natomiast konopie indyjskie są niskimi krzakami o małych, szerokich liściach. Stężenie związków psychotycznych jest w nich dużo wyższe niż w przypadku odmiany siewnej [2].

Konopie włókniste pochodzą ze ściśle kontrolowanych, często certyfikowanych upraw, a surowce przed wprowadzeniem do obrotu są szczegółowo badane i weryfikowane pod kątem składu i bezpieczeństwa. Szczególnie ścisłej kontroli podlega zawartość najbardziej kontrowersyjnego składnika – psychoaktywnego THC. Jego zawartość – zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii – nie może przekraczać 0,2% w przeliczeniu na suchą masę surowca. Co istotne, konopie siewne wytwarzają więcej CBD niż THC, a co ważne – CBD może zmniejszyć psychoaktywny efekt THC. Według stanowiska WHO – Światowej Organizacji Zdrowia, CBD nie wykazuje żadnych skutków wskazujących na potencjalne nadużycie lub możliwość uzależnienia [3]. Dlatego też olejki i produkty z zawartością CBD są całkowicie legalne i ogólnodostępne.

Jak działa CBD, czyli słowo o układzie endokannabinoidowym

W dużym uproszczeniu – układ endokannabinoidowy zaangażowany jest właściwie we wszystkie zachodzące w organizmie reakcje. Tworzą go receptory kanabinoidowe i oddziaływujące z nimi związki – endokannabinoidy, które przyłączają się do wspomnianych receptorów i współgrają z nimi na zasadzie zamka z kluczem. Receptorami kannabinoidowymi są białka błony komórkowej, które są endogenne – czyli po prostu produkowane przez różne komórki organizmu. Nazwa „układ endokannabinoidowy” związana jest z tym, że kanabinnoidy produkowane są przez nasz organizm (endo-), ale wspomniane receptory wykazują także powinowactwo (zdolność wiązania/reagowania) ze związkami dostarczonymi z zewnątrz, czyli fitokannabinoidami. Dwa główne receptory, które tworzą system endokannabinoidowy to CB1 i CB2 i to właśnie z nimi łączy się THC i oddziaływuje na nie CBD. Ważnym elementem omawianego systemu są też enzymy metaboliczne, które odpowiadają za niezwykle istotną funkcję rozkładania endokannabinoidów, gdy organizm już z nich skorzysta [4]. 

Można śmiało napisać, że układ endokannabinoidowy to prawdopodobnie najważniejszy biologiczny system w całym organizmie, odgrywający kluczową rolę w utrzymaniu jego równowagi oraz, jak się okazuje, odpowiedzialny za fizjologiczne i psychologiczne efekty działania konopi. Jest rozsiany po całym ciele, a jego receptory znajdują się m.in. w centralnym układzie nerwowym (oraz w jego części obwodowej), komórkach układu odpornościowego czy przewodzie pokarmowym. System endokannabinoidowy jest po prostu swoistym systemem komunikacji pomiędzy komórkami, tkankami i całymi układami w organizmie. W zasadzie jest to „kuzyn” systemu nerwowego, tyle że zlokalizowany również w innych narządach i tkankach ustrojowych, a nie tylko w mózgu. To dzięki działaniu układu endokannabinoidowego możliwe jest regulowanie reakcji odpornościowej, samopoczucia, cyklu snu, odczuwania głodu i apetytu, temperatury ciała, funkcji rozrodczych, metabolizmu i funkcji sercowo-naczyniowych. Jego działanie nie omija także mózgu, ponieważ prawidłowe funkcjonowanie tego układu warunkuje dobrostan komórek nerwowych, a zatem odpowiada za funkcje poznawcze, pamięć i nastrój. Wobec tego niedobór naturalnych endokannabinoidów w organizmie człowieka bardzo często związany jest z bezsennością, problemami trawiennymi, brakiem apetytu, apatią czy ciągłymi wahaniami nastroju [5, 6]. Niestety, jak każdy układ w ludzkim ciele, ma on swoje limity i w sytuacji zbyt dużego obciążenia organizmu czy w stanach chorobowych, nie jest w stanie wytwarzać niezbędnej ilości endokannabinoidów. Poza tym, produkowane wewnętrznie kannabinoidy charakteryzuje dość krótki okres trwania i niestety nie mogą być też one produkowane z nadwyżką, „na zapas”. 

Lecznicze właściwości CBD

Zawarte w konopiach fitokannabinoidy wspierają pracę układu endokannabinoidowego nie tylko dlatego, że łączą się z tymi samymi receptorami co endogenne kannabinoidy, ale również dlatego, że utrzymują się w ciele dużo dłużej i działają w zdecydowanie większym stężeniu. Co istotne, w przeciwieństwie do THC, CBD nie jest agonistą receptorów kannabinoidowych (nie łączy się z nimi), ale odgrywa inną bardzo ważną rolę – moduluje działanie całego układu endokannabinoidowego. Oprócz tego, CBD zwiększa poziom naturalnie produkowanych kannabinoidów, hamując działanie enzymów, które je rozkładają [7]. Działa także trochę above the law, poprzez liczne kanały, które działają całkowicie niezależnie od jakichkolwiek receptorów. Takimi receptorami są na przykład receptory opioidowe, które są głównym celem przeciwbólowych środków farmaceutycznych i narkotyków opioidowych. Samo CBD może także wchodzić w reakcję z receptorami dopaminy, dzięki czemu wpływa na regulowanie naszych zachowań, zdolności poznawczych, motywacji i oddziaływuje na „układ nagrody” zatem pełni niezwykle ważną rolę w chęci samorozwoju. Cannabidiolowi przypisuje się też wspieranie układu odpornościowego poprzez stymulację receptorów CB2. Jak wspomniałam we wcześniejszej części tekstu – niezwykle ważnym działaniem CBD j...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy