Dołącz do czytelników
Brak wyników

Odżywianie i suplementacja

12 października 2017

NR 4 (Czerwiec 2016)

Jak zapewnić optymalną rekuperację zawodnika MMA po ważeniu w końcowym szlifie przygotowawczym?

0 106

Wielotygodniowy etap katorgi żywieniowo-treningowej dobiegł końca. Waga jest zrobiona i teraz można w końcu zjeść to, na co ma się ochotę. Czyżby? To, co jemy i pijemy na kilka, a nawet kilkanaście godzin przed wysiłkiem fizycznym, ma niebagatelny wpływ na kondycję fizyczną, ale również psychiczną sportowca. Odradzałbym więc przedwczesne dogadzanie sobie w postaci cheat meal i skupił się na podstawach rekuperacji po okresie końcowego ścinania wagi, związanego z utratą glikogenu, elektrolitów i dużej ilości wody oraz nadwątleniem sił witalnych organizmu. Całościowe przygotowanie zawodnika MMA pod kątem odbudowy organizmu jest dużo bardziej skomplikowane niż zjedzenie pizzy gigant i popicia jej pięciolitrowym baniakiem wody.

How it's made

Najczęściej mamy do czynienia z sytuacją, gdzie zawodnik skupia się tylko i wyłącznie na gęstości energetycznej pokarmów oraz ich walorach smakowych. Wyjątkowo chętnie spożywanymi produktami spożywczymi są: pizza, lody, chipsy, żelki oraz inne słodycze i napoje słodzone. Wszystko w imię zwiększenia podaży węglowodanów oraz smaku. Powiedzmy sobie szczerze, takie pokarmy ani nie są odżywcze, ani nie usprawniają pracy układu nerwowego.

How it should be made

Niestety bardzo często zdarza się, że zawodnicy świętują przedwcześnie, nie wiedząc o tym, że to, co jemy, ma również istotny wpływ na to, jak funkcjonuje nasz układ nerwowy, czyli siła przekazu impulsów nerwowych, dynamika, koordynacja i wszystko, co może składać się na percepcję. Wszystko, co zjadamy, trafia do naszego układu pokarmowego – do żołądka i jelit, a stamtąd? Czy na pewno tylko do krwi i wątroby oraz mięśni? Oczywiście, że nie. Praca naszego mózgu jest bardzo mocno uzależniona od tego, jakie pokarmy spożywamy. W poprzednich numerach „Body Challenge” omówiliśmy zagadnienie stosowania się do zasad dietoterapii i podążanie wysokoenergetyczną, prawidłowo zbilansowaną dietą eliminacyjną, która wyklucza większość czynników antyżywieniowych, takich jak gluten, znaczną ilość lektyn, nabiał, słodziki. Jelita stanowią drugi mózg. To właśnie z tego narządu płynie ponad 85% sygnałów do mózgu. Jeżeli w jelitach dzieją się procesy patologiczne – produkcja toksyn przez bakterie w ramach dysbiozy, candida, stany zapalne, zespół nieszczelnego jelita – zaburzenie funkcji mózgu staje się realnym zagrożeniem. Osoby z niewłaściwą pracą jelit mogą produkować związki o działaniu narkotycznym – kazomorfiny i gliadomorfiny, które upośledzają funkcje CUN. Brain fog, myślenie mało klarowne jest wyjątkowo niebezpiecznym zjawiskiem, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z przeciwnikiem bardzo zwinnym, dobrze radzącym sobie jako leworęczny. W trakcie intensywnej wymiany ciosów amortyzacja naszego układu nerwowego jest również bardzo ważna. Mózg będący w gorszej kondycji przez upojenie patologicznymi związkami wydzielanymi przez jelita do mózgu może nie poradzić sobie z ciężkim knock downem. Z tego też względu nasza dieta w ciągu ostatnich 24–36 godzin po zrobieniu wagi jest niezwykle istotna. Od diety zależy nie tylko ilość glikogenu i wody, jakie jesteśmy w stanie wchłonąć, ale w dużej mierze uzależnia to również naszą kondycję psychofizyczną w danym momencie walki. Pamiętajmy, że zawodnicy ciężko trenują przez wiele miesięcy, aby pokazać się publiczności podczas kilku rund z jak najlepszej strony. Szkoda byłoby zaprzepaścić ten ciężki wysiłek przez zjedzenie cheat meal o dobę za szybko. MMA jest nieprzewidywalne. To magia tego sportu. Jeden źle zaplanowany ruch może wciągnąć nas w lawinę ciosów lub płaszczyznę walki, w której przeciwnik ma zdecydowaną przewagę. Aktywność mózgu oraz nasze zmysły muszą być pobudzone, a nie uśpione.

Gdy część wstępną mamy za sobą, możemy skupić się na najważniejszych etapach przygotowania rekuperacyjnego po zejściu z wagi.

Zaprezentowany w tym artykule program nie powinien sprawić trudności w zrealizowaniu poniżej doby, zostawiając jeszcze pole manewru na ostatnie posiłki przedstartowe, wsparte suplementacją przedstartową. Zarówno zawodnik, jak i dietetyk muszą się wsłuchać w potrzeby organizmu i odpowiednio modulować kroki dietetyczno-suplementacyjne, aby prowadzić proces ładowania węglowodanów w pełnym komforcie – bez uczucia przejedzenia, bez zgagi. Wprowadzenie elektrolitów, 
tj. soli himalajskiej oraz liofilizowanej wody kokosowej, należy zrealizować, uwzględniając samopoczucie sportowca. Powinien on odczuwać lekkie drapanie w gardle, ale bez doświadczenia zwiększonego pragnienia, którego nie jest w stanie zaspokoić, nawet mimo regularnego picia wody. Odpowiednie ładowanie węglowodanów wspomoże zachowanie sił na trzy rundy walki o pełnej mocy. Byłoby rewelacyjnie kończyć wszystkie walki knockoutem w pierws...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Body Challenge"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Szybki wgląd do filmów instruktażowych oraz planów treningowych i dietetycznych
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy