Dołącz do czytelników
Brak wyników

Maski treningowe
czyli być jak Bane z Batmana

Artykuły z czasopisma | 10 października 2017 | NR 3
36

Maski treningowe to obecnie bardzo popularny gadżet. Przypisuje się im pozytywny wpływ na formę sportową oraz przynajmniej „plus 10” do stylówki na siłowni. Z punktu widzenia fizjologii rzekoma imitacja treningu wysokogórskiego (hipoksji) jest wysoce dyskusyjna. Z drugiej strony, dzięki odpowiednio skonstruowanemu protokołowi, trening z takim obciążeniem może przynieść wiele korzyści.

Coraz więcej osób interesuje się maskami treningowymi. Niewątpliwie jest to jeden z najbardziej rozreklamowanych gadżetów ostatnich czasów o rzekomo dużym potencjale. Muszę przyznać, że możliwość upodobnienia się do Toma Hardy’ego w roli Banea z „Batmana” jest kusząca. Jednak podobieństwo nawet do samego Batmana w rywalizacji sportowej jeszcze nic nie znaczy. Liczą się wyniki poparte odpowiednią formą sportową. Hasła reklamowe przypisują maskom właściwości takie, jakie ma trening wysokogórski, wpływ na wzrost ogólnej wydolności fizycznej, a nawet masy mięśniowej. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że aby doszło do wzrostu czegokolwiek, należy spełnić założenia fizjologiczne potrzebne do osiągnięcia specyficznej adaptacji. Maski treningowe, marketingowy cud nowoczesnej technologii w dziedzinie sportu, niestety wbrew zapewnieniom producentów nie są w stanie odtworzyć niektórych warunków środowiskowych. Mechanizmy te opiszę później. Z drugiej strony zalety treningu w warunkach utrudnionego oddychania lub hipoksji są dobrze znane i badane od dziesięcioleci. Kupować, nie kupować, trenować w nich czy rzucić w kąt?

Hipoksja, czyli trenuj wysoko, aby stać się wielkim

Trening wysokogórski w warunkach hipoksji (zmniejszonej ilości O2) jest jednym z podstawowych narzędzi treningowych sportowców wytrzymałościowych: kolarzy, biegaczy, narciarzy długodystansowych. Z treningów wysokogórskich korzystają też zawodnicy sportów siłowo-wytrzymałościowych: zapaśnicy czy judocy. Budowanie podstaw wydolności fizjologicznej w warunkach hipoksji zapoczątkował już w latach 50. Feliks „Papa” Stamm. Razem z kadrą polskich bokserów trenował na Hali Gąsienicowej na wysokości powyżej 1500 m n.p.m. Po ponad 60 latach wiemy, że najlepszych rezultatów adaptacyjnych możemy oczekiwać po treningach w wysokich górach, które umownie zaczynają się powyżej 2000 m n.p.m., a więc ponad 500 m wyżej od miejsca treningu podopiecznych Stamma. Dzięki specyficznym warunkom, w których wysycenie powietrza tlenem jest niższe niż na nizinach, organizm ludzki wydziela glikoproteinowy hormon zwany erytropoetyną (EPO), który stymuluje szpik kostny do produkcji czerwonych krwinek. Adaptacja do warunków o zmniejszonej ilości tlenu w powietrzu przejawia się wzrostem hematokrytu oraz poziomu hemoglobiny. Proces ten wymaga długiego czasu pobytu w trudnych warunkach. Dlatego obozy sportowe w wysokich górach trwają od 2 do nawet 4 tygodni. Wielu z mistrzów kolarstwa czy biegania długodystansowego na stałe mieszka w górach. Mieszkańcy nizin stosują namioty azotowe, aby stworzyć podobne warunki w trakcie snu. I tu wracamy do sedna sprawy – jak się mają do tego wszystkiego maski treningowe? Zwróćmy uwagę na fakt, iż maski treningowe nie odtwarzają warunków wysokogórskich, gdyż nie są maskami azotowymi. Mechanizmem stojącym za wzrostem wydolności przy zastosowaniu masek jest poprawa wentylacji płuc (system respiracyjny) poprzez trening przepony oraz mięśni międzyżebrowych na wskutek utrudnień w oddychaniu. Drugim ważnym aspektem jest czas pracy w tych trudnych warunkach. Pięciominutowych sesji treningowych nie można porównywać z miesięcznym pobytem powyżej 2000 m n.p.m. Dla przykładu przedstawię badania, które zobrazują to, czego moglibyśmy się spodziewać od treningu w warunkach hipoksji oraz jak powinien wyglądać czas ekspozycji.

W Japan Institute of Sports Sciences przeprowadzono eksperyment na 16 zdrowych sportowcach. Badanie trwało 8 tygodni, w trakcie których sportowcy wykonywali trening oporowy. 8 z nich trenowało w warunkach hipoksji (-14% tlenu), 8 stanowiło grupę kontrolną. Badani byli poddani warunkom imitującym wysokie góry przez 10 minut przed treningiem, w trakcie ćwiczeń...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Body Challenge"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Szybki wgląd do filmów instruktażowych oraz planów treningowych i dietetycznych
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy