Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening , Otwarty dostęp

20 października 2017

NR 8 (Luty 2017)

Naturalny mięsień
– ile możesz zyskać… Serio?

633

Odkryłem, że ostatnio stale słyszę te same pytania. „Dlaczego zrobiłeś sobie te lamerskie tatuaże? Jakim cudem Twoja gęba wygląda znacznie starzej niż Twoje ciało? Kim jesteś i co robisz w damskiej szatni?” To moje życie prywatne, ale w obszarze zawodowym również notorycznie wracają do mnie pewne pytania. Od momentu, w którym opublikowałem C-MASS Calisthenics, jedno z nich urosło do rangi wyjątkowego: „Ile mięśnia mogę zrobić bez sterydów?”. Tak jest – też to słyszałeś, prawda? Cóż… nie mogę obiecać, że udzielę konkretnej odpowiedzi, ale w moim wieku powoli staję się niezły w snuciu opowieści – więc, jeżeli masz pięć minut, posłuchaj, co ma do powiedzenia stary wujek Paul.

OK, zaczynając od efektu końcowego (zamierzam skupić się tutaj na samcach, ponieważ wydaje się, że tylko samce martwią się zagadnieniem uzyskania maksymalnej ilości mięśnia – wybaczcie mi uprawiające kalistenikę siostry-kulturystki). Ile waży przeciętny niewytrenowany gość? Współczesne statystyki mówią nam, że przeciętny amerykański samiec w dzisiejszych czasach waży ok. 88,5 kg. Jednakże współczesne statystyki są zwodnicze, ponieważ my jesteśmy zainteresowani tkanką mięśniową, prawda? Powiedzmy sobie szczerze – współczesne pokolenie jest najgrubsze w historii. „Fat Albert, fat”. Wróćmy więc do lat 60. XX w. – zanim epidemia otyłości rozkręciła się na dobre. Statystki mówią nam, że w owej dekadzie przeciętny samiec był bardziej smukły, plasując się w okolicach 75 kg. Nie był to szczupły, wykuty i wycięty atleta „sześciopak” w stylu Kavadlo – był to po prostu regularny, niewytrenowany, pozbawiony otyłości koleś. Więc przyjmijmy tę średnią wagę dla Pana Przeciętnego – 75 kg. 

POLECAMY

Teraz pytanie za milion dolarów: ile mięśnia mógł Pan Przeciętny zrobić, posiłkując się jedynie treningiem i normalnymi, zdrowymi nawykami żywieniowymi? 

Problem z odpowiedzią na to pytanie we współczesnych czasach można podsumować w kilku słowach – medykamenty, farmaceutyki, dragi (ang. drugs). Dragi zniekształciły opinię naszego Kowalskiego na temat tego, co można osiągnąć poprzez trening – wypaczyły tę wizję bardziej, niż większość osób była w stanie sobie kiedykolwiek wyobrazić. Aby więc zrozumieć, co jest realnie osiągalne w naturalny sposób, musimy się cofnąć do czasów, zanim sterydy z dyskusyjną gracją wjechały na scenę.

Możesz być zaskoczony, jak daleko tak naprawdę trzeba sięgnąć. Większość osób prawdopodobnie kojarzy pierwszą prawdziwą „sterydową erę” z lat 70. i nadludzką posturę gości pokroju Arnolda Schwarzeneggera i Lou Ferrigno, jak w filmie Pumping Iron, którego fabuła była zbudowana wokół historii walki o Mr. Olympia w 1975 r. W rzeczywistości związki chemiczne podobne, a w niektórych przypadkach identyczne, do tych stosowanych przez ekipę w latach 70. XX w. były w USA na sprzedaż już w późnych latach 50. Sowieci eksperymentowali z dragami opartymi na sterydach pod kątem olimpijskich sztangistów już w latach 40. XX w., co nie jest niespodzianką, ponieważ testosteron został po raz pierwszy zsyntezowany we wczesnych latach 30. Jeżeli pójdziemy jeszcze dalej, naturalny testosteron – wyciągnięty ze zwierzęcych jąder – był pierwszy raz wstrzykiwany ludziom jeszcze w XIX stuleciu (Wow – to jest nawet zanim się urodziłem, tak mi się wydaje). Tak więc, dzieciaki – dragi w kulturystyce to żadna nowość.
Dobrą wytyczną jednak będzie jeżeli powiemy, że – przynajmniej w Ameryce oparte na sterydach PEDsy (ang. Performance Enhancing Drugs) nie były testowane na sztangistach do lat 50. XX w. Więc jeżeli się cofniemy do lat 40., powinniśmy prawdopodobnie, jeżeli nie absolutnie definitywnie, być w stanie znaleźć wolnych od ćpania, naturalnych kulturystów w szczytowej, życiowej formie. To w następstwie powinno dać nam przynajmniej nikłe pojęcie, do jakich rezultatów może Pan Przeciętny aspirować, jeżeli w sposób rzetelny pociśnie temat. 

Spójrzmy więc na prawdopodobnie najlepszego (najbardziej muskularnego) kulturystę lat 40. – gościa, którego inni ciężarowcy zgodnie nazywają „the King of Bodybuilders” – Clarence „Clancy” Ross. Clancy został Mr. America w 1945 – wówczas był to najwyższy tytuł w kulturystyce na świecie (tytuł Mr. Olympia został stworzony przez Joe Weidera dopiero w 1965 r.). Jak duży był Clancy? Miał ok. 178 cm wzrostu, ponad 43 cm w łapie i wchodząc na wagę po robocie, dysząc, kompletnie zziajany, ważył niecałe 84 kg.

Wszystko po kolei – dla wielu z Was będzie się to wydawać niewiarygodnie lekką wagą jak na dużego gościa. Cóż, kulturyści współcześnie czasami wychodzą na scenę przy ok. 136 kg czystego mięśnia. Więc w efekcie niektórzy z Was mogą pomyśleć… 84 kg? Przy 43 cm w łapie? Czy ten gość w ogóle dźwigał? 

Cóż, tak – dźwigał. W rzeczywistości Clancy był potworem, który zdeklasował 99% współczesnych kulturystów: curl 91 kg, bench 181 kg, squat 227 kg i – sprawdź to – standing press 145 kg. (Powodzenia z zaobserwowaniem takich wyników na siłowni w dzisiejszych czasach). Clancy był również wielkim fanem tradycyjnej kalisteniki. 

Te 84 kg z pewnością wyglądały dobrze na starym Clancym. Miał sześciopak jak cegły w elewacji, klatkę piersiową jak dwa ogromne blaty, muskularne, wyodrębnione czwórki, okrągłe, gęste barki i naładowane bicepsy. 

 

Zdj. 1. Clarence Ross

 

Clancy był właściwie niedożywiony i z niedowagą jak na swoją posturę, kiedy zaczął trenować. Jeżeli byłby przeciętnym 75-kilogramowym samcem, oznaczałoby to, że zrobił ok. 10 kg mięsa w rezultacie swojej diety i treningu, faktycznie bardziej prawdopodobne jest, że zrobił 11–13 kg, ponieważ był szczuplejszy od przeciętnego samca. W latach 40. XX w. liczba mężczyzn, którzy byli więksi niż Clancy, była naprawdę niewielka – George Eiferman jest przykładem – ale zawsze znajdą się wyżsi lub jednostki odstające genetycznie, które podkręcą krzywą. Faktem pozostaje, że Clancy jest wspaniałym przykładem tego, co oznacza „duży” dla samca cieszącego się dobrym zdrowiem, przeciętnym wzrostem i normalną genetyką. 

W rzeczywistości, kiedy człowiek pyta mnie, ile mięśnia jest w stanie zrobić, oczywiście nie jestem w stanie odpowiedzieć. Musiałbyś zajrzeć w czyjeś geny, aby poznać odpowiedź na tak postawione pytanie – znać również poziom hormonów, nawyki żywieniowe i etos pracy. Jednakże za dobrą prognozę można przyjąć, że większość mężczyzn pozbawionych niedowagi, oddanych swojemu treningowi, żywiących się i odpoczywających w sposób adekwatny, jest w stanie zrobić te 11–13 kg litego mięśnia poprzez sam trening. (Oczywiście można jechać z numerami do góry lub w dół w zależności od wzrostu). Clancy to przykład ekstremalny – pośród najlepszych na świecie – ale jak jesteśmy w stanie zaobserwować na jego zdjęciu, 11–13 kg mięśnia na dość szczupłej sylwetce wystarczy, żebyś wyglądał jak ze stali. Co więcej, jeżeli jesteś wystarczająco szczupły, tak mało jak 4,5 kg czystego mięśnia dodane do Twojej sylwetki spowoduje, że będziesz wyglądał jak konkretny gość. 

Toksyczne draginie są wymagane, żeby wyglądać wspaniale

W tym momencie wielu młodszych gości będzie potrząsać głową, mówiąc, że jestem po prostu sędziwym, pradawnym nieudacznikiem, który ustawia atletom poprzeczkę zbyt nisko. Ciągle dostaję e-maile na temat tego i tamtego typa, który ładuje tylko i wyłącznie bodyweight na You Tube i jest zbudowany jak Pershing (taki czołg). Wielu z nich waży po 90 kg i są często wycięci do kości. Ci goście robią po 18 kg mięśnia, trenując bodyweight, tak mówią ich fani. Cóż, zgadza się. Oni są na sterydach. Wydaje Ci się, że masz prawo używać kulturystycznych dragów tylko i wyłącznie, jeżeli przerzucasz żelastwo na gryfie? Sterydy latają teraz w każdej dyscyplinie sportowej. Powiem coś zabawnego – nawet Międzynarodowa Federacja Szachowa wprowadziła testy na doping sterydowy w 2003 r. To nie jest żart, sprawdź to! 

Dlaczego tak wielu współczesnych atletów kłamie na temat swojego czystego statusu? Jest mnóstwo profitów wiążących się z oszukiwaniem na temat używania dragów – więcej fanów, więcej wyświetleń, więcej sponsorów, większy respekt itd. A także pokuta i pokora związana z mówieniem prawdy – piętno, zakaz startów w sporcie czy nawet więzienie. Oczywiście, że ci goście kłamią – nie winię ich za to. Problemem jest natomiast to, że kreuje to fałszywe oczekiwania, szczególnie dla młodszych atletów. Może im się wydawać, że są do niczego albo że ich trening jest do niczego, ponieważ nie wyglądają jak zakapiory po sześciu miesiącach treningu. W rezultacie albo stają się przygnębieni i rzucają treningi – i w ten sposób tracą krocie życiowych korzyści – albo się orientują i zaczynają ładować dragi, rujnując swój profil hormonalny oraz ustawiając przed swoją przyszłością i kapitałem zdrowotnym pole minowe. 

Zrozumiałe jest, że tak wiele osób przecenia ilość mięśnia, jaką naturalny atleta jest w stanie zbudować, ponieważ dragi wykrzywiły ich ogląd rzeczywistości do stopnia, w który trudno uwierzyć. Aby dostrzec, jak bardzo dragi zmieniły obraz rzeczy, sprawdźmy największych kulturystów po tym, jak te substancje przeniknęły na scenę.

Spójrzmy na sytuację w przedziałach co 20 lat: 

  • Najlepszy kulturysta na świecie w 1945 roku (Clancy) ważył 84 kg. 
  • 20 lat później – najlepszy kulturysta 1965 roku – Mr. Olympia, Larry Scott – ważył 91 kg: cięższy i szczuplejszy niż jakikolwiek Mr. America w latach 40. XX w. (był o 7,5 cm niższy niż Clancy!). 

Co spowodowało ten duży przeskok? Już wtedy kulturyści stosowali doustnie steryd Dianabol i prawie definitywnie poprzez iniekcje sterydy, takie jak: Deca-Durabolin, który był dostępny już w późnych latach 50. XX w. Prawdopodobnie stosowali dość lekkie do umiarkowanych dawki (podług współczesnych standardów) i stosowali dragi tylko przed zawodami, odstawiając szprycowanie na długie okresy po zawodach.

  • 20 lat później – mamy 1985 rok i najlepszy na świecie jest Mr. Olympia, Lee Haney. Przy wzroście 180 cm na wadze miał 111 kg. Ze skórą grubości papieru i odwodniony Haney ważył o prawie 32 kg więcej niż Clancy! 
  • Co spowodowało ten quantum leap (przeskok kwantowy)? Może Haney pracował bardziej intensywnie na sali albo był lepiej wytrenowany? Faktycznie rzecz biorąc – nie – pod żadnym względem. Clancy Ross rozjechałby Haneya nawet podczas jego najlepszego, a swojego najgorszego dnia – więc nie był to trening. Prawdziwą przyczyną było to, że już wtedy topowi kulturyści stosowali zdecydowanie dużo większe dawki dragów przez znacznie dłuższe okresy. Stosowany również był już „stacking” wielu doustnych i wstrzykiwanych połączeń oraz początek stosowania święcił już w małych dawkach HGH (Human Growth Hormone), który w tamtym czasie był ekstraktowany ze zmarłych – co oznaczało, że jeżeli w martwym ciele, z którego był pobierany, była choroba, w pakiecie otrzymywało się również chorobę… Oh, sprawiło to jednak, że byłeś delikatnie większy niż konkurencja…
  • Szybciutko do przodu o kolejne 20 lat prosto do 2005 r. i w zasadzie sprawy przybrały wymiar absurdalny – na absolutnym topie. Mr. Olympia jest teraz Ronnie Coleman i wchodzi na scenę, ważąc 131,5 kg – rozpruty do granic wyobraźni, wyglądając jak coś na miarę krzyżówki pomiędzy chodzącą toaletą chemiczną, a źle narysowanym komiksem. Ten gość waży dobrze ponad 45 kg więcej niż biedny mały Clancy, będąc jedynie o jakieś 2,5 cm wyższy.

Co spowodowało to ostatnie udoskonalenie? Olbrzymie dawki tych samych, starych sterydów, tylko teraz już ładowane przez rok na okrągło, plus o wiele większe dawki nowego, syntetycznego hormonu wzrostu stosowane razem z mocno rozpowszechnionym użyciem insuliny, która okazuje się kolejnym sztosem pośród anabolicznych dragów, jeżeli jest stosowana według określonego protokołu. To nie wszystko – są nawet tacy, którzy dosłownie wstrzykują olej do mięśni tylko po to, żeby utrzymać ekspansję.

To jest właśnie kontekst, w który współcześni adepci kulturystyki muszą wejść – czy dziwny jest zatem fakt, że zgubili gdzieś cały sens tego, co jest prawdziwe? Przywróćmy na chwilę odrobinę rzeczywistości. Zerknijmy wstecz na stare sylwetki – kulturystów poniżej 86 kg, posiadających mięśnie brzucha. Panowie tacy jak Eugen Sandow (81,6 kg), Clancy Ross (84 kg), Roy Hilligen (79 kg). Ci mężczyźni byli monumentami siły i zdrowia, wyglądali potężnie (i zdrowo) – tak jak każda normalna osoba mogłaby pragnąć.

 

Zdj. 2. Hilligenn: shorter and lighter than Clancy, but still a slayer


 

Zdj. 3. Eugen Sandow

 

Jeszcze jedno powszechne pytanie na koniec: Czy można sobie zapewnić przyrost mięśniowy 9–13 kg, stosując jedynie kalistenikę? Czy ciężary są wymagane? Moja odpowiedź to: maksymalna masa mięśniowa absolutnie może zostać osiągnięta jedynie za pomocą treningu bodyweight. Zewnętrzne obciążenia nie są wymagane. Wystarczy, że spojrzysz na współczesny wysyp gwiazd kalisteniki stosujących ten sam rodzaj dragów (Dianabol, Deca, test) co hardcorowi kulturyści w latach 60. XX w. I wiesz, co jest zabawne? Mają oni te same typy i proporcje wymiarów górnej połowy ciała co kulturyści w tamtych czasach. Jest tak, ponieważ Twoja masa mięśniowa nie jest determinowana przez Twój bodziec treningowy, lecz przez Twój profil hormonalny. 

Słyszę czasami ciężarowców mówiących mi: „Tak, ćwiczenia bodyweight mogą być dobre dla górnej połowy ciała, ale nie jesteś w stanie zbudować solidnych nóg za pomocą jedynie kalisteniki”. Ponownie, jest to coś na kształt współczesnej iluzji. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że wszystkie te „ogromne” nogi nie są zbudowane za pomocą sztangi, tylko dragów. Pamiętaj – to sterydy czynią Ciebie wielkim…, trening jest o wiele niżej na liście. Spójrzcie tylko na dzisiejsze wielkie, przerośnięte krowy i byki; mają wielkie biodra i zady zupełnie jak współcześni kulturyści, ale nie dlatego że uczęszczają do jakiejś sekretnej bydlęcej siłowni czy krowiego boxa. Wyglądają tak, ponieważ są szprycowane sterydami i hormonami wzrostu. W faktycznym stanie rzeczy niektóre popularne współczesne sterydy anaboliczne (patrzę na Ciebie, Trenbolonie) są formalnie niczym innym jak po prostu rozpuszczonym sterydem zwierzęcym w granulkach, który farmerzy podsypują do paszy inwentarza, żeby zwierzęta rosły większe.

Jest to szeroko rozpowszechniony mit mówiący o tym, że urośniesz tylko wtedy, gdy będziesz się szprycował i ciężko trenował. Jest dostępna naprawdę znaczna ilość badań naukowych, które dowodzą, że urośniesz bardziej niż jakikolwiek ciężko trenujący naturalny atleta tylko poprzez siedzenie na kanapie, jeżeli jesteś naładowany sterydami. To Twoje poziomy hormonów przede wszystkim powodują wzrost – jak powiedziałem, trening jest kwestią drugoplanową. Pamiętaj – te dragi są zasadniczo i słusznie stosowane w przypadkach ludzi o licznych kontuzjach i pustoszących organizm chorobach, aby dodać im masy mięśniowej… Pacjenci nie podnoszą ciężarów, ale dragi działają pomimo to. Pamiętasz przechodzenie przez okres dojrzewania? Gdzie podczas roku (albo nawet przez lato w niektórych przypadkach) przeszedłeś od bycia wątłym chłopcem do stanu, w którym nagle miałeś jakieś mięśnie? Dzieje się to bez względu na to, czy ćwiczysz, czy też grasz w Nintendo. Było to spowodowane nagłym przypływem fali naturalnych sterydów. Trening podnosi jedynie efekt działania dragów, ale nawet nie w zbliżonym stopniu o jakim myślą nieatletyczne jednostki. Clancy Ross zbudował 61 cm czwórki, ładując przysiady z blisko 230 kg na gryfie… Co oznacza, że jego nogi w 1945 r. były tej samej wielkości, co ramiona Ronniego Colemana w 2005 r.! Jestem pewien, że curls z 230 kg nie były przez Ronniego stosowane. Pracuj ciężko nad nogami, robiąc przysiady, wykonując również pracę na pojedynczych nogach, stosując sprinty i trening pliometryczny – tak, w ten sposób nogi osiągną swój naturalny limit – ale nigdy nie będą miały 91 cm, dopóki nie zechcesz również szprycować swojego ciała codziennie, aby w ten sposób dobrze wyglądały. 

Podsumowanie

OK, wracajcie do pracy i pamiętajcie – to wszystko jest zaledwie moją subiektywną opinią bazującą na tym, co widziałem. Nie roszczę sobie prawa do ostatecznych odpowiedzi na temat beztłuszczowego indeksu masy ciała czy tym podobnych zagadnień. Jeżeli nadal macie pytania, z przyjemnością ich wysłucham. Jeżeli myślicie, że jestem w błędzie – śmiało wskażcie, proszę, w którym momencie mój wywód jest błędny. 

Tłumaczenie: RKC Poland
 

Przypisy