Dołącz do czytelników
Brak wyników

Odżywianie i suplementacja

29 sierpnia 2018

NR 17 (Sierpień 2018)

Probiotyki – wielkie wiadomości z mikroświata dla sportowców

0 26

W XXI wieku trudno odnaleźć się w newsach ze świata dietetycznego, biorąc pod uwagę, jakie dynamiczne zmiany zachodzą w naukowych odkryciach, jakie schematy żywieniowe stają się coraz bardziej optymalne i jaka suplementacja staje się nie- zbędna – łatwo pogubić się między tym, co modne a tym, co faktycznie potrzebne.

Moda na probiotyki trwa nieprzerwanie od kilku lat. Fakt ten ma swoje uzasadnienie w nauce – odsetek nowotworów jelitowych nieustannie wzrasta, w tej chwili zakłada się, że jest trzecim co do częstości występowania nowotworem u mężczyzn i drugim u kobiet. Przekłada się to na potrzebę poszukiwania nowych rozwiązań, nie tylko w leczeniu, ale też w zapobieganiu temu schorzeniu, tym bardziej że czynniki wpływające na rozwój nowotworów, takie jak: stres, zła dieta, używki czy brak ruchu, stają się powoli plagą naszych czasów. Zatem prosta inwestycja w probiotyki może zdecydowanie zmniejszyć ryzyko rozwoju jednego z najczęściej spotykanych nowotworów. 

Co więcej, probiotyki nie tylko stanowią istotny element naszego układu odpornościowego, szczególnie bezpośrednio związanego z kondycją naszych jelit, ale są też istotnym czynnikiem, jeżeli chodzi o poprawę komfortu życia oraz elementów treningowych sportowców, ponieważ ta grupa stanowi duży odsetek osób dotkniętych SIBO, czyli przerostem flory bakteryjnej w obrębie jelita cienkiego. 

Wydaje się nam, że optymalizacja diety oraz suplementacji jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na poprawę parametrów sportowców. Nie jest ważne, czy rozpatrujemy tutaj amatorów czy zawodowców, bardzo często sama dieta oraz dobrze dobrana suplementacja pomaga w osiąganiu lepszych wyników – bez względu, czy mówimy o parametrach wydolnościowych czy siłowych. Wprowadzamy coraz więcej produktów do codziennej suplementacji, począwszy od wyrównania niedoborów, a kończąc na produktach pochodzących z medycyny wschodniej, takich jak aszwaganda. 

Bardzo rzadko mówi się jednak o tym, jak wielki wpływ na to, co się dzieje z zawodnikiem, ma flora jelitowa. 

Dieta atlety

Pierwszym elementem, któremu należy się przyjrzeć, jest sama dieta atletów. Po przeczytaniu pierwszej i drugiej części artykułu na temat metabolizmu nasuwają się przemyślenia na temat jej schematu – najczęściej spotykamy się z wysoką podażą węglowodanów, gdzie u topowych sportowców wytrzymałościowych osiągamy pułap rzędu 7–12 g na kg/mc, i oczywiście nie możemy zapominać o głównym makroskładniku odpowiedzialnym za regenerację – czyli białku, którego podaż sięga 1,4–1,6 g na kg/mc. 

Węglowodany oraz ich procesy fermentacji/trawienia są głównym motorem napędowym ludzkiej mikroflory jelitowej – szczególnie te pochodzenia roślinnego, które pod wpływem pracy mikroflory w jelicie grubym przekształcane są do krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, które również wykorzystywane są jako siła napędowa poszczególnych, bardziej wyspecjalizowanych szczepów bakteryjnych  odpowiedni poziom SCFA przekłada się na procesy utylizacji energii, kontrolowanie pH w jelicie grubym, różnorodność flory jelitowej w jelicie grubym, motorykę jelit oraz przepuszczalność jelita czy proliferacje komórek nabłonkowych jelita.

Zatem dobrze zasiedlona flora jelitowa oraz odpowiedni metabolizm krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych będzie wpływał na zmniejszenie stanów zapalnych w obrębie jelit i zmniejszał lipolizę poprzez nasilenie pracy LPL – lipazy lipoproteinowej. 

Warto również zwrócić uwagę na to, że poprzez stymulację receptorów SCFA, które rozmieszczone są w różnych tkankach ludzkiego organizmu, wpływając przez to m.in. 
na poprawę insulinowrażliwości, zmniejszenie ilości przyjmowanego pokarmu  poprawę leptynowrażliwości, sprzyja również stymulacji PPAR Y, czyli jednemu z czynników wpływających na różnicowanie adipocytów – White  Brown czy zmniejszających koncentrację triglicerydów w krwiobiegu.

Kolejnym istotnym elementem jest odpowiednia podaż lub suplementacja maślanów, których odpowiedni poziom przyczynia się do regulowania homeostazy procesów energetycznych poprzez regulację leptyny – jej zaburzenie często spotykamy u sportowców obłożonych kategoriami wagowymi. Maślany w ludzkim organizmie produkowane są głównie przez takie bakterie jak  Clostridia, Eubacteria czy Roseburia. Odpowiedni poziom maślanów sprzyja regulacji poziomu neutrofili, obniża cytokiny zapalne działające w obrębie jelita oraz sprzyja regeneracji i wzmacnianiu tight junktion – czyli pierwszej linii obrony naszego organizmu przed patogenami dostającymi się z pożywieniem. 

Zatem w przypadku diet wysokowęglowodanowych bezwzględnie należy zwracać uwagę na odpowiednią podaż błonnika oraz warto przemyśleć suplementację maślanów, wspierając tym samym procesy metaboliczne oraz regulując stany zapalne w jelitach, wynikające chociażby z intensywnych obciążeń treningowych. 

Odpady powstające w skutek metabolizmu białka i produkcji aminokwasów – takie jak amoniak, fenole czy P-krezol lub powstający w wyniku trawienia siarkowodór – przyczyniają się do rozpoczęcia kaskady stanów zapalnych, wpł...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Body Challenge"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Szybki wgląd do filmów instruktażowych oraz planów treningowych i dietetycznych
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy