Dołącz do czytelników
Brak wyników

Odżywianie i suplementacja

29 sierpnia 2018

NR 17 (Sierpień 2018)

Probiotyki – wielkie wiadomości z mikroświata dla sportowców

0 187

W XXI wieku trudno odnaleźć się w newsach ze świata dietetycznego, biorąc pod uwagę, jakie dynamiczne zmiany zachodzą w naukowych odkryciach, jakie schematy żywieniowe stają się coraz bardziej optymalne i jaka suplementacja staje się nie- zbędna – łatwo pogubić się między tym, co modne a tym, co faktycznie potrzebne.

Moda na probiotyki trwa nieprzerwanie od kilku lat. Fakt ten ma swoje uzasadnienie w nauce – odsetek nowotworów jelitowych nieustannie wzrasta, w tej chwili zakłada się, że jest trzecim co do częstości występowania nowotworem u mężczyzn i drugim u kobiet. Przekłada się to na potrzebę poszukiwania nowych rozwiązań, nie tylko w leczeniu, ale też w zapobieganiu temu schorzeniu, tym bardziej że czynniki wpływające na rozwój nowotworów, takie jak: stres, zła dieta, używki czy brak ruchu, stają się powoli plagą naszych czasów. Zatem prosta inwestycja w probiotyki może zdecydowanie zmniejszyć ryzyko rozwoju jednego z najczęściej spotykanych nowotworów. 

Co więcej, probiotyki nie tylko stanowią istotny element naszego układu odpornościowego, szczególnie bezpośrednio związanego z kondycją naszych jelit, ale są też istotnym czynnikiem, jeżeli chodzi o poprawę komfortu życia oraz elementów treningowych sportowców, ponieważ ta grupa stanowi duży odsetek osób dotkniętych SIBO, czyli przerostem flory bakteryjnej w obrębie jelita cienkiego. 

Wydaje się nam, że optymalizacja diety oraz suplementacji jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na poprawę parametrów sportowców. Nie jest ważne, czy rozpatrujemy tutaj amatorów czy zawodowców, bardzo często sama dieta oraz dobrze dobrana suplementacja pomaga w osiąganiu lepszych wyników – bez względu, czy mówimy o parametrach wydolnościowych czy siłowych. Wprowadzamy coraz więcej produktów do codziennej suplementacji, począwszy od wyrównania niedoborów, a kończąc na produktach pochodzących z medycyny wschodniej, takich jak aszwaganda. 

Bardzo rzadko mówi się jednak o tym, jak wielki wpływ na to, co się dzieje z zawodnikiem, ma flora jelitowa. 

Dieta atlety

Pierwszym elementem, któremu należy się przyjrzeć, jest sama dieta atletów. Po przeczytaniu pierwszej i drugiej części artykułu na temat metabolizmu nasuwają się przemyślenia na temat jej schematu – najczęściej spotykamy się z wysoką podażą węglowodanów, gdzie u topowych sportowców wytrzymałościowych osiągamy pułap rzędu 7–12 g na kg/mc, i oczywiście nie możemy zapominać o głównym makroskładniku odpowiedzialnym za regenerację – czyli białku, którego podaż sięga 1,4–1,6 g na kg/mc. 

Węglowodany oraz ich procesy fermentacji/trawienia są głównym motorem napędowym ludzkiej mikroflory jelitowej – szczególnie te pochodzenia roślinnego, które pod wpływem pracy mikroflory w jelicie grubym przekształcane są do krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, które również wykorzystywane są jako siła napędowa poszczególnych, bardziej wyspecjalizowanych szczepów bakteryjnych  odpowiedni poziom SCFA przekłada się na procesy utylizacji energii, kontrolowanie pH w jelicie grubym, różnorodność flory jelitowej w jelicie grubym, motorykę jelit oraz przepuszczalność jelita czy proliferacje komórek nabłonkowych jelita.

Zatem dobrze zasiedlona flora jelitowa oraz odpowiedni metabolizm krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych będzie wpływał na zmniejszenie stanów zapalnych w obrębie jelit i zmniejszał lipolizę poprzez nasilenie pracy LPL – lipazy lipoproteinowej. 

Warto również zwrócić uwagę na to, że poprzez stymulację receptorów SCFA, które rozmieszczone są w różnych tkankach ludzkiego organizmu, wpływając przez to m.in. 
na poprawę insulinowrażliwości, zmniejszenie ilości przyjmowanego pokarmu  poprawę leptynowrażliwości, sprzyja również stymulacji PPAR Y, czyli jednemu z czynników wpływających na różnicowanie adipocytów – White  Brown czy zmniejszających koncentrację triglicerydów w krwiobiegu.

Kolejnym istotnym elementem jest odpowiednia podaż lub suplementacja maślanów, których odpowiedni poziom przyczynia się do regulowania homeostazy procesów energetycznych poprzez regulację leptyny – jej zaburzenie często spotykamy u sportowców obłożonych kategoriami wagowymi. Maślany w ludzkim organizmie produkowane są głównie przez takie bakterie jak  Clostridia, Eubacteria czy Roseburia. Odpowiedni poziom maślanów sprzyja regulacji poziomu neutrofili, obniża cytokiny zapalne działające w obrębie jelita oraz sprzyja regeneracji i wzmacnianiu tight junktion – czyli pierwszej linii obrony naszego organizmu przed patogenami dostającymi się z pożywieniem. 

Zatem w przypadku diet wysokowęglowodanowych bezwzględnie należy zwracać uwagę na odpowiednią podaż błonnika oraz warto przemyśleć suplementację maślanów, wspierając tym samym procesy metaboliczne oraz regulując stany zapalne w jelitach, wynikające chociażby z intensywnych obciążeń treningowych. 

Odpady powstające w skutek metabolizmu białka i produkcji aminokwasów – takie jak amoniak, fenole czy P-krezol lub powstający w wyniku trawienia siarkowodór – przyczyniają się do rozpoczęcia kaskady stanów zapalnych, wpływających tym samym na zaburzenia pracy kosmków jelitowych oraz samej przepuszczalności jelita. 

Tak jak wspomnieliśmy wcześniej, kolejnym makroskładnikiem dominującym w diecie osób aktywnych oraz sportowców jest białko, którego przemiany metaboliczne są zdecydowanie bardziej złożone i mają zadecydowanie gorszy wpływ na stan naszego jelita. Badanie przeprowadzone na zwierzętach wykazuje, że odpady powstające w skutek metabolizmu białka i produkcji aminokwasów – takie jak amoniak, fenole czy P-krezol lub powstający w wyniku trawienia siarkowodór – przyczyniają się do rozpoczęcia kaskady stanów zapalnych, wpływających tym samym na zaburzenia pracy kosmków jelitowych oraz samej przepuszczalności jelita. 

Niestety aktualnie brak jest jednoznacznych informacji, jak modyfikacje diety oraz bilansu węglowodanowo-białkowego mogą przyczyniać się do poprawy stanu mikroflory jelitowej, chociaż przeprowadzane są już pierwsze próby w tym kierunku. Jeżeli efekty będą ciekawe – na pewno o tym napiszemy! Na chwilę obecną pozostaje nam snuć przypuszczenia i wspierać metabolizm białek poprzez zastosowanie produktów zasobnych w Lactobabillus plantarum, który usprawnia usuwanie toksycznych odpadów pozostałych po trawieniu białek.

Kolejnym ważnym elementem w aspekcie budowania wytrzymałości sportowców jest odpowiednia praca układu immunologicznego, którego zaburzenia obserwujemy w przypadku wystawienia na długotrwały intensywny bodziec treningowy, np. w przypadku przygotowań do ważnego turnieju czy walki – 10–12-tygodniowych campów przygotowawczych. Intensywny trening utrzymywany przez długi czas doprowadza do zwiększenia koncentracji poziomu kortyzolu w krwiobiegu, co przekłada się na wzmożoną produkcję neutrofili oraz zmniejszoną produkcję limfocytów. Oczywiście nie chodzi tutaj o fakt, że aktywność fizyczna jest zła, odpowiednio dawkowana, choć doprowadza do wzrostu czynników prozapalnych, jednocześnie stymuluje wytwarzanie cytokin działających antyzapalnie, takich jak m.in.: IL-10 czy IL-8. Korzyści płynące z odpowiednio bodźcowanej aktywności fizycznej są większe niż opcjonalne ryzyko – oczywiście to zawsze kwestia bodźca. Co więcej, mocne obciążenia treningowe przyczyniają się do wzrostu poziomu LPS, który zaburza pracę tight junktion, obniżając tym samym nasze zdolności obronne przed potencjalnymi patogenami. 

Odpowiedni bilans bakterii odpowiedzialnych za metabolizm SCFA oraz produkcję maślanów, jak i sama suplementacja maślanów – jak już wspomnieliśmy wcześniej – zdecydowanie będzie wspierać wytwarzanie cytokin, takich jak IL-10 czy 8, które działają antyzapalnie, oraz obniżać sam poziom IL-6 czy TNF-α –
działających prozapalnie. W przypadku intensywnych okresów treningowych warto do swojej codziennej suplementacji wprowadzić produkty zasobne w maślany, takie jak np.: HMB czy sam maślan sodu, oraz zadbać o obecność takich szczepów bakteryjnych, jak Bificobacterium infanti, Lactobacillus casei czy Sacharomyces boulardi – te szczepy mają udowodnione właściwości obniżające poziom IL-6. Natomiast aby podbić poziom IL-10, warto zadbać o takie szczepy jak Lactobacillus plantarmu czy wspomniany wcześniej Sacharomyc...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Body Challenge"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Szybki wgląd do filmów instruktażowych oraz planów treningowych i dietetycznych
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy