Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rozluźnianie tkanek miękkich

Artykuły z czasopisma | 11 października 2017 | NR 3
437

W ostatnim numerze zapoznaliście się z podstawowymi technikami rozciągania tkanek. Co jednak zrobić, gdy to już nie pomaga? Gdy nie możemy sobie poradzić ze wzmożonym napięciem włókien mięśniowych? Punkt spustowy nie jest w stanie zniknąć po ćwiczeniach uelastyczniających, lecz dopiero po zastosowaniu technik ucisku. Dziś zapoznam Was z przeglądem metod ukierunkowanych na rozluźnienie powięzi, mięśni, punktów spustowych oraz innych punktów bolesnych w obrębie aparatu ruchu.

Aktualnie większość osób trenujących zna podstawowe techniki rozluźniania tkanek miękkich przy pomocy piłki lub rolki. Stosując te techniki, musimy wiedzieć, w obrębie jakiej tkanki zachodzi efekt. Kiedy powinniśmy to robić? Czy robimy to w odpowiednim miejscu? Niwelujemy przyczynę czy skutek dolegliwości? Czy dostępne są lepsze metody rozluźniania tkanek i pomocy sobie i innym? Odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdują się w poniższym artykule.

Powięź

Powięź (łac. fascia) – łącznotkankowa błona otaczająca mięsień lub grupę mięśni szkieletowych, a także części miękkie szyi, tułowia i kończyn, leżące pod powłoką wspólną. Powięź ciała służy częściowo za miejsce przyczepu mięśni. (za: HEXAL Podręczny leksykon medycyny, N. Boss, R. Jäckle, Wrocław 1996).

Podczas zabiegów manualnych u swoich pacjentów niejednokrotnie spotykam się ze zmianami tkankowymi, które z początku wydają się problemem w obrębie mięśni. Po chwili czuć jednak, że jest to coś więcej, co pod palcami przejawia się jako zgrubienia, zrosty, ograniczenie ruchomości w obrębie tkanek innych niż mięsień. Jest to poziom tkanki podskórnej i przestrzeni między poszczególnymi mięśniami. Na podstawie mojej kilkuletniej praktyki mogę stwierdzić, że u dużej części pacjentów było (i nadal jest) to główne źródło problemów, nawet jeżeli pracujemy dystalnie od głównego miejsca dolegliwości. Przykładem może być problem bolesnych przywodzicieli u pacjenta trenującego zawodowo koszykówkę. Dopiero praca z powięzią w obrębie mięśni brzucha pozwoliła zniwelować dodatkowe obciążenia przy dynamicznych ruchach i przywróciła komfort podczas treningów. Tak wygląda efektywność pracy na powięzi – miejsca odległe od problemu bólowego pacjenta są niejednokrotnie rzeczywistym źródłem powstawania zaburzenia.

Podczas pracy technikami powięziowymi nie tylko bazą dalszej pracy, ale też najbardziej efektywne jest globalne spojrzenie na pacjenta, określenie dokładnej etiologii, zagłębienie się w jego ciało i duszę jako całość. Gdy powięź jest elastyczna, wolna od napięć, czujemy się po prostu dobrze w swoim ciele. Autorką najtrafniejszego spostrzeżenia opisującego elastyczną powięź jest Ida Rolf – autorka technik powięziowych: „Jeżeli jesteś w stanie wyobrazić sobie uczucie bycia w ciele płynnym, lekkim, zbalansowanym, wolnym od bólu, sztywności i chronicznego napięcia, w zgodzie z samym sobą i ziemskim polem grawitacyjnym, wtedy zrozumiesz…”. Okazuje się niejednokrotnie, że pierwotną przyczyną „bólu kręgosłupa” jest sklejenie powięzi i brak jej ruchomości np. w segmencie powięzi piersiowo-lędźwiowej. W takim wypadku głębokie rolowanie lub głęboka praca manualna będzie tylko niwelowała skutek, który będzie wracał dopóty, dopóki nie zostanie usunięta przyczyna, czyli zaburzenia w strukturze powięzi w wyżej wspomnianym segmencie.

Ważne, aby po zastosowaniu technik powięziowych uświadomić sobie i/lub naszym podopiecznym, jak ważna jest rola nawyków ruchowych oraz, że ze złymi przyzwyczajeniami powinniśmy walczyć na co dzień. Pomóc w tym powinna dobrze dobrana aktywność ruchowa, urozmaicona i wymagająca wysiłku, cementująca model ruchu, który na nowo budowaliśmy, przywracając powięzi (a co za tym idzie – włóknom mięśniowym i dalej stawom) prawidłową motorykę. Przykładem osób, które przede wszystkim są narażone na zaburzenia w obrębie powięzi, mogą być instruktorzy lub trenerzy wyłącznie jednej formy ruchowej, w której głównymi kierunkami ruchu są góra-dół i przód-tył. Ich ciała wymagają wręcz zastosowania innego rodzaju obciążeń, aby ciało wciąż otrzymywało nowy bodziec dla mięśni i powięzi. Idealne byłoby urozmaicenie treningów ruchami wzdłuż diagonalnych (skośnych) ciała, a także dołożenie rotacji i obciążeń o innym kierunku oporu (ćwiczenia z gumami) oraz ruchów z obciążeniem ekscentrycznym. Przede wszystkim jednak praca w ruchach skośnych i w rotacjach pozwoli jednorazowo zaangażować jednocześnie więcej grup mięśni w konfiguracji, jaka nie była aktywizowana w momencie ciągłego wykonywania ruchów w jednej płaszczyźnie.

Punkt spustowy

Jest to punkt bolesny w obrębie mięśnia, przybierający kształt zgrubień lub kuleczek różnej wielkości, wyczuwanych palpacyjnie. To swojego rodzaju węzeł w obrębie tkanki mięśniowej, który podczas stymulacji albo ucisku palcem bądź piłką lub nakłuty igłą wywołuje lokalny lub promieniujący dyskomfort. Punkt spustowy jest miejscem o zaburzonym dokrwieniu, natlenieniu i wysyceniu acetylocholiny oraz o podwyższonej aktywności elektrycznej, co zostało zbadane za pomocą rezonansu magnetycznego, USG oraz licznych biopsji.

Wyróżnić możemy dwa rodzaje punktów:

Aktywne – uciskamy punkty leżące nawet w pewnej odległości od miejsca, w którym aktualnie występuje ból. Podczas takiej stymulacji pacjent odczuwa nasilenie dolegliwości bólowych, z którymi się zgłosił – jest to natychmiastowa odpowiedź mięśniowo-powięziowa. Przykład – pacjent zgłasza ból występujący z przodu głowy. Dolegliwości zwiększają się podczas ucisku i rozluźniania napięcia i punktu spustowego występującego w obrębie mięśni szyi karku i części podpotylicznej.

Ukryte – to takie, które wywołują dolegliwości wyłącznie podczas ucisku, a na co dzień nie dają objawów bólowych. Najczęściej znajdujemy je przypadkiem podczas rolowania po treningach.

Do przyczyn powstawania punktów spustowych zalicza się nadmierne, ciągłe napięcie lub rozciągnięcie w obrębie mięśni lub antagonistów, zmęczenie, stres, zaburzenia hormonalne, zaburzenia gospodarki wapniowej, urazy, niewłaściwe wzorce ruchowe, b...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy