Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i sprawność

23 października 2017

NR 9 (Kwiecień 2017)

Słodziki

Słodziki w ciągu ostatnich kilku dekad zyskały ogromną popularność głównie dzięki temu, że zapewniają słodki smak przy niewielkim udziale kalorycznym, dlatego też bardzo często pojawiają się w produktach typu „fit” i niskokalorycznych lub bezkalorycznych. Do wyboru mamy słodziki sztuczne oraz naturalne, w proszku, tabletkach, płynie i innych postaciach. Jednak pojawiają się pytania o to, jaki mają wpływ na zdrowie, czym się różnią od siebie, które warto wybierać i czy w ogóle powinniśmy je stosować.

Do najpopularniejszych sztucznych słodzików należą aspartam (NutraSweet), sukraloza (Splenda), sacharyna czy acesulfam potasu. Przeważnie sztuczne słodziki są bardzo słodkie (nawet setki razy słodsze od cukru), więc można używać ich w naprawdę minimalnych ilościach, dość często występują w tabletkach, ale czasem także w proszku. Sztucznych słodzików używa się najczęściej do słodzenia napojów bez kalorii, gum do żucia i innych produktów bez cukru/bez kalorii. 

Do naturalnych słodzików możemy zaliczyć przede wszystkim miód, który jednak zawiera w sobie glukozę i fruktozę oraz kalorie (około 300 kcal na 100 g w zależności od rodzaju), ksylitol, sorbitol czy erytrytol (wszystkie trzy to tzw. poliole, zaliczające się do alkoholi cukrowych), które dostarczają 2,5 kcal na 1 g produktu. Zatem nie są bezkaloryczne, chociaż każdy wchłania się w nieco innym stopniu, np. erytrytol prawie wcale, więc będzie miał jeszcze mniej kalorii), poza tym fermentują w jelitach, dlatego w przypadku problemów z florą jelitową, takich jak SIBO, będą powodować nieprzyjemne objawy. Wszystkie opisywane poliole naturalnie występują przede wszystkim w owocach.

Kolejnym bardzo popularnym naturalnym słodzikiem jest stewia, czyli roślina o bardzo słodkich liściach. Dodatkowo mamy też syrop klonowy, cukier kokosowy oraz melasę, jednak nie są one tak dobrze przebadane jak miód czy stewia. Składają się głównie z sacharozy, czyli cukru i dodatkowo wolnej glukozy oraz fruktozy, zawierają trochę minerałów (w przeciwieństwie do białego cukru), w tym wapń, cynk czy żelazo, ale tylko melasa zawiera ilości mające wpływ na nasze dzienne spożycie – w jednej łyżce zawiera 20% dziennego spożycia potasu, 10% wapnia oraz witaminy B6, 15% żelaza oraz 8% magnezu, dodatkowo może ona działać jako antyoksydant i wspomagać leczenie cukrzycy typu 2, jednak dane są dopiero wstępne i na razie nie mają znaczenia klinicznego. Te trzy słodziki mają też niższy indeks glikemiczny niż cukier (najniższy ma cukier kokosowy – 35), jednak na pewno nie zalecałbym ich w codziennej diecie ani w większych ilościach – raz na jakiś czas, jako zamiennik cukru i u zdrowej osoby. 

Ostatnim naturalnym słodzikiem jest nektar z agawe, który jest dosyć popularny. Niestety, składa się on w 90% z fruktozy, więc zdecydowanie nie polecam (dlaczego fruktoza jest niezdrowa, pisałem w pierwszym numerze „Body Challenge”, wspomnę tylko – w nadmiarze i w izolacji m.in.: obciąża wątrobę, przyspiesza glikację, przyczynia się do insulinooporności, stanów zapalnych, nadciśnienia czy ogólnie zespołu metabolicznego).

Sztuczne słodziki

Zacznijmy od omówienia ogólnych właściwości sztucznych słodzików, ponieważ są one do siebie podobne. Każdy z nich budzi spore kontrowersje, dużo mówi się też o polityce, opłacaniu badań i naukowców oraz różnych innych manipulacjach, które pozwoliły wprowadzić omawiane słodziki na rynek bez szeroko zakrojonych badań o jednoznacznych wynikach (najlepszym przykładem będzie aspartam, który został zaakceptowany bardzo szybko, mimo że badania nad jego bezpieczeństwem w żadnym stopniu nie były jasne ani rozstrzygające i na ten temat powstało wiele artykułów oraz filmów, np. Sweet misery, do których odsyłam zainteresowanych). Jako ciekawostkę dodam, że aspartam został też wynaleziony całkiem przypadkowo, gdy szukano leku na wrzody. Kiedy naukowiec polizał palec zanieczyszczony produkowaną substancją, okazało się, że jest ona bardzo słodka. 

Należy jednak jeszcze raz zwrócić uwagę na jakość przeprowadzonych badań oraz to, kto je sponsorował, bowiem ma to często wpływ na wyniki, szczególnie jeżeli w grę wchodzą ogromne pieniądze (słodziki to biznes wart miliardy dolarów). Z pewnością nie mogę polecić spożywania sztucznych słodzików bez ograniczeń i ogólnie zalecałbym ich unikać, szczególnie że mamy wiele zdrowszych, bezpieczniejszych i naturalnych alternatyw. Choć przesadą byłoby stwierdzenie, że używanie ich w niewielkiej ilości spowoduje natychmiastowe negatywne efekty zdrowotne czy otyłość. Wiele osób spożywa napoje „zero” w bardzo dużych ilościach jako bezkaloryczny zamiennik wody, jednak na pewno bym tego nie polecał – zalet wody nie sposób zastąpić niczym innym, a spożywanie takich ilości słodzików przez dłuższy czas może już powodować efekty uboczne. Nie prowadzi się badań nad efektami takich dawek na przestrzeni 10, 20, 50 lat, bo to niemożliwe. Efekty uboczne mogą być widoczne dopiero przy chronicznym stosowaniu. Jeżeli używać, to z umiarem. 

 

Rodzaje słodzików

Na początku warto podzielić słodziki na dwie kategorie:

  •     słodziki sztuczne – stworzone przez człowieka i niewystępujące w naturze,
  •     naturalne – występujące w naturze, jednak przetworzone  przemysłowo na proszek lub tabletki.

 

Pozytywne skutki stosowania sztucznych słodzików

  • mogą zwiększać GLP-1, co może poprawiać sytość oraz czujność;
  • mogą zmniejszać liczbę spożywanyc...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Body Challenge"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Szybki wgląd do filmów instruktażowych oraz planów treningowych i dietetycznych
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy