Dołącz do czytelników
Brak wyników

Trening

23 października 2017

NR 9 (Kwiecień 2017)

Świadomość treningowa

0 55

Pamiętasz moment pierwszego kontaktu z aktywnością fizyczną jako dziecko? Ja też nie pamiętam i nie dlatego, że minęło sporo lat… Ale dlatego, że od tamtego momentu ciągle jestem w ruchu. Pamiętasz, kiedy pierwszy raz sam z własnej, nieprzymuszonej woli chciałeś zrobić coś za pomocą ruchu – tak tylko dla siebie?  Poprawić sylwetkę (nie oszukujmy się, większość tak zaczynała), wygrać zawody czy zakład, zaimponować innym, nabrać pewności siebie. Te wszystkie kwestie sprowadzają się do jednego. Kiedy jesteśmy już świadomi – wybieramy ruch, ponieważ sprawia nam przyjemność. Czy to dana forma ruchowa, czy związana z nią rywalizacja i emocje, czy efekty, jakie przynosi dany rodzaj wysiłku. Mam tu na myśli swoiste oczyszczanie umysłu i idące w parze konstruktywne zmiany na ciele.

Młodzi ludzie nie zwracają uwagi na to, co robią i jak to robią – ewentualnie próbują najlepiej, jak potrafią. Dzieje się tak ze względu na mniejsze restrykcje układu ruchu i mniejszą liczbę problemów z układem ruchu, jeśli mamy na myśli mobilność stawów oraz elastyczność mięśni. Jedyne, co ich ogranicza, to brak siły albo brak dostępu do konkretnego sprzętu, żeby wykonać dany rodzaj ćwiczeń.
Dorośli mają nieco inne spojrzenie na te sprawy. Przede wszystkim dlatego, że wybierają ruch często jako zło konieczne, ponieważ dostali „wyrok” od lekarza: albo zaczną się ruszać, albo czeka ich fatalny koniec. Często powrót do aktywności takich osób jest poprzedzony bardzo długą przerwą, więc towarzyszy im wiele obaw. Dobrze, że są pełni wątpliwości, że dany ruch może okazać się początkiem kontuzji, ale w efekcie jeszcze bardziej ograniczają swoje pole manewru do kilku odmian ćwiczeń, które nie sprawiają im kłopotu ani dolegliwości. 
Podglądając od kilku lat bywalców siłowni i klubów fitness, zauważam jedną rzecz – 90% osób porusza się tylko w płaszczyźnie pionowej. A przecież jest jeszcze kilka innych możliwości, jakimi dysponuje nasze ciało, i dobrze by było równomiernie je wykorzystać. Nadmierna eksploatacja ciągle tego samego zakresu powoduje również osiowy nacisk na kręgosłup, co kończy się nadmiernym nagromadzeniem obciążeń i tym samym dolegliwościami bólowymi. 

Boom na siłownie przerósł chyba nawet modę na bieganie. Czy stało się to za sprawą mediów społecznościowych, czy bombardujących nas z każdej strony obrazów zadbanych i uśmiechniętych ludzi, gdzie wszystkich sprowadza się do mianownika posiadania odpowiedniej muskulatury i niskiego poziomu tkanki tłuszczowej – nie mi to rozstrzygać.

Współcześnie panuje wszechobecny kult ciała. Ta tendencja nie prowadzi, niestety, w dobrym kierunku – niegdyś siłacze z lat 60. i 70. XX wieku byli atletycznie zbudowanymi ludźmi i jednocześnie wszechstronnie sprawnymi. Niestety, moda na sprawność została zastąpiona pragnieniem ładnego wyglądu, niekoniecznie osiągniętego w legalny i dozwolony sposób. Tego typu osoby są obecnie odpowiedzialne za kreowanie konkretnych wzorców dla innych. I co gorsze – inni za nimi podążają.

Cel

Mało kto ma świadomość tego, co robi i po co to robi. Niestety, do tej grupy zaliczają się również osoby, które mają być pomocą i drogowskazem dla dorosłych powracających do aktywności, czyli trenerzy personalni. 
Nie będę prowadził tu tyrady na temat braków wiedzy czy doświadczenia, bo nie o to chodzi, ale mam nadzieję, że każdy, kto to przeczyta, spojrzy na siebie z większą odpowiedzialnością. 

Czy wiesz, w jakim celu zadajesz komuś dane ćwiczenie, dlaczego jest taka kolejność ćwiczeń, dlaczego powinieneś ko...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań magazynu "Body Challenge"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Szybki wgląd do filmów instruktażowych oraz planów treningowych i dietetycznych
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy